zaloguj się   |    zarejestruj się   |    mapa strony   |
      Trzeba, aby ta pamięć o przeszłości trwała i ci co pamiętają winni przypominać o tych co odeszli - Jan Paweł II
Stowarzyszenie Tradycji Armii Krajowej
Stowarzyszenie Tradycji Armii Krajowej KOMUNIKATY-BIPARMIA KRAJOWAPOLSKIE PAŃSTWO PODZIEMNEŻYCIE CODZIENNEPODCHORĄŻÓWKAMUNDUR I BROŃGWARAPRAK. RADYSTOWARZYSZENIELOKAL KONSPIRACYJNYSKRZYNKA KONTAKTOWA
ROK IV.
19 WRZESNIA 2014
Nr. 09

BAZY PARTYZANCKIE w JACIE na PODLASIU

17.02.2012

Obozy partyzanckie Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych na terenie rezerwatu jodłowego Jata koło Łukowa na Podlasiu skupiły zimą–latem 1944 r. elitę podziemia polskiego z powiatów łukowskiego i po części (w odniesieniu do narodowców) siedleckiego znajdujących się w Generalnym Gubernatorstwie. W sąsiedztwie polskich konspiratorów, w połowie maja 1944 r., powstał też niewielki obóz partyzantki sowieckiej, która później okazała się zakamuflowaną grupą NKWD przeprowadzającą zatrzymania wśród partyzantów po przejściu frontu. Szkoląc kadry do walki z okupantem niemieckim i prosowiecką agenturą z Polskiej Partii Robotniczej i jej wojskowej bojówki — Armii Ludowej, ci ochotnicy z podlaskich wiosek i miasteczek rychło, po akcji „Burza” znaleźli się w politycznej matni.

***

ARMIA KRAJOWA (AK) na terenie powiatu łukowskiego dominowała liczebnie i organizacyjnie w konspiracji niepodległościowej w czasie okupacji niemieckiej. Obwód AK Łuków (krypt. „Łoś”, „Wielkie Łuki”, „Maciek”) zasilił Inspektorat Rejonowy AK „Radzyń Podlaski”, który wszedł w skład lubelskiego Okręgu Armii Krajowej. 

W kwietniu 1944 r. podczas odprawy u komendanta Obwodu AK Łuków, kpt. Franciszka Lenarczyka vel Jan Rybackiego „Feliksa” nominację na dowódcę Oddziału Leśnego (OL) otrzymał ppor. Piotr Nowiński „Paweł”, a jego zastępcą został ppor. rez. Władysław Kamola „Dysk”. Tworzony OL miał stanowić stałą bazę dla zdekonspirowanych żołnierzy podziemia chcących uniknąć wcielenia do Baudienstu (tzw. junaków) lub wywózek na przymusowe roboty do III Rzeszy. Z militarnego punktu widzenia OL miał przygotować kadry wojskowe do bieżącej walki z okupantem niemieckim, a przede wszystkim do planowanego strefowego powstania – akcji „Burza” w momencie nadejścia ze Wschodu Armii Czerwonej.

W końcu kwietnia 1944 r. „Paweł” z „Dyskiem” udali się do Jaty na rekonesans w celu wyboru najdogodniejszego miejsca do założenia bazy leśnej na terenie III Rejonu AK (Stanin-Tuchowicz). Wybór padł na zakątek rezerwatu położony przy bagnistym rozlewisku Krzny Południowej (tuż obok obozowiska NSZ na tzw. „wyspie”), ciągnący się dwukilometrowym pasem wzdłuż rzeki ze wschodu na zachód. Bagna stanowiły naturalną przeszkodę zamykającą dostęp do obozu od południa. Z pozostałych trzech stron miejsce zabezpieczały bezdrożne gęstwiny leśne. Przez rozległe bagniska prowadziła półtorakilometrowa, zbudowana specjalnie drewniana kładka z poręczami zabezpieczającymi żołnierza przed utonięciem, zwłaszcza podczas nocnych powrotów przy dodatkowym obciążeniu bronią i amunicją. Z uwagi na specyfikę terenu nie było brane pod uwagę budowanie ziemianek, lecz stawiano — nie wycinając w tym miejscu drzew – naziemne baraki wkomponowane w gąszcz leśny. Był to kolejny element maskujący przed niemieckim zwiadem lotniczym i intruzami.

Na początku maja 1944 r. dotarła do rezerwatu grupa budowniczych baraków z terenu Rejonu IV (Stoczek Łukowski) doprowadzonych przez ppor. P. Nowińskiego „Pawła”. Rychło ściągnęła też do lasu grupa żołnierzy AK z Rejonu I (Ulan) pod dowództwem plut. Wacława Sypiańskiego „Colta”, a po niej kilku konspiratorów z Rejonu VII (Przytoczno) z ppor. rez. Józefem Piątkowskim „Nosowiczem” na czele. W nocy z 13 na 14 maja 1944 r. do obozu dotarł oddział „Kedywu” (ponad 30 ludzi) dowodzony przez por. Wacława Rejmaka „Ostoję”.

W połowie maja 1944 r. Oddział Leśny został przemianowany na Oddział Partyzancki (krypt. OP I/35 pp) pod dowództwem ppor. „Pawła”. W Zielone Świątki, 28 maja 1944 r. w Jacie odbyło się uroczyste poświęcenie sztandaru OP po Mszy świętej odprawionej przez ks. Aleksandra Zarembę „Mrówkę” (wikary parafii rzymskokatolickiej w Trzebieszowie). Przysięgę złożyło wówczas kilku przybyłych do oddziału AK ochotników.

W połowie czerwca 1944 r., zgodnie z rozkazem inspektora Inspektoratu Rejonowego AK „Radzyń” – ppłk. Stefana Drewnowskiego „Romana”  doszło do ostatecznego połączenia OP I/35 pp AK z „Kedywem” pod wspólnym dowództwem por. Wacława Rejmaka „Ostoi”. Oddział Armii Krajowej osiągnął stan około 150 ludzi. Po jego reorganizacji 1 plutonem (d. „Kedywem”) dowodził ppor. rez. Franciszek Bara „Zbyszek”, 2 plutonem - ppor. Władysław Kamola „Dysk”, a 3 plutonem – ppor. rez. Józef Piątkowski „Nosowicz”.

Podczas blokady Jaty prowadzonej przez Niemców od 23 czerwca oddziały AK i NSZ opuściły leśną bazę, a na miejscu pozostali sowieccy partyzanci okopani zaledwie kilkaset metrów od obozu AK. Po zaprzestaniu przez Niemców przeczesywania lasów, powracająca na początku lipca 1944 r. AK objęła w posiadanie opustoszały obóz NSZ. W myśl ogólnopolskiej umowy scaleniowej obu organizacji z marca 1944 r., do łukowskiej AK przeszedł w czerwcu 1944 r. 18-osobowy pluton NSZ pod dowództwem ppor. Mieczysława Rossały „Walego”.

W czasie ewakuacji z Jaty na południe powiatu, kolumna AK dotarła, w końcu czerwca 1944 r., na kolonie w Woli Chomejowej, na styku z powiatem radzyńskim. Tu też doszło do drobnego incydentu z patrolem Wehrmachtu z nieodległego lotniska polowego w Maryninie. 4 lipca 1944 r. przeprowadzono udaną akcję bojową na niemiecki pociąg wojskowy stojący na bocznicy stacji kolejowej w Sarnowie. Po polskiej stronie zginęła jedna osoba. Na początku lipca 1944 r., przez Celiny (gm. Tuchowicz) powrócono do obozu w Jacie.

13 lipca 1944 r. patrol AK z Jaty przeprowadził kolejną udaną akcję na położony przy szosie Łuków-ŻelechówLiegenschaft w Kujawach, w którym była niemiecka ochrona majątku. Akcją dowodził por. „Ostoja” na czele kilkunastoosobowego patrolu. Zdobyczną broń przewieziono furmankami do Jaty. W połowie lipca wcielono do AK w Jacie pięciu Ślązaków-dezerterów z niemieckiej ochrony majątku w Seroczynie. Około 18 lipca 1944 r. zaczęto tworzyć w Jacie dodatkowy pluton ckm pod dowództwem ppor. Józefa Kurkiewicza „Tomasza” z Łukowa (przeszedł z NSZ). Wcześniej utworzono też zwiad konny dowodzony przez kpr. Stanisława Kachniarza „Lecha”.

20 lipca 1944 r. w trakcie fatalnie dowodzonej akcji przeciw niemieckiej kolumnie wojskowej poległo aż 24 żołnierzy (gros z nich wywodziło się z konspiracji NSZ). Akcja miała miejsce na drodze z Łukowa do Siedlec, pod Gręzówką na skraju lasu Kryńszczak, a dowodził nią ppor. „Wali”. Największe straty poniósł 1 pluton ppor. Franciszka Barego „Zbyszka”.

W tym czasie do obozu Armii Krajowej w Jacie ściągało, w ramach koncentracji, coraz więcej żołnierzy z rejonów. I to z nich zostanie sformowany 4 pluton strzelecki. Organizowane są tabory i inne służby pomocnicze. Radiostacją kierował plut. Henryk Nowosielski „Vickers” ze Stoczka Łukowskiego. Łączny stan osobowy OP wzrósł w lipcu 1944 r. do ponad 300 ludzi.

„Burza” w Łukowskiem rozpoczęła się już 24 lipca 1944 r. (choć rozkaz o formalnym przystąpieniu do akcji datowany jest na 26 lipca). Tego dnia na rozkaz kpt. F. Lenarczyka „Feliksa” – komendanta Obwodu AK oraz dowódcy I batalionu 35 pp AK – ogłoszono stan ostrego pogotowia alarmowego w Jacie oraz w pozostałych rejonach.

Po naradzie sztabowej w Anoninie koło Tuchowicza kpt. „Feliks”, 24 lipca postanowił nawiązać kontakt z Armią Czerwoną. Rozmowy z Sowietami odbyły się w lesie koło Ryżek pod Łukowem. Spełzły one na niczym, a on sam został zdradziecko rozbrojony przez „sojuszników”. Podobny los spotkał towarzyszących mu oficerów z komendy Obwodu oraz zwiad konny. Korzystając z chaosu powstałego wskutek nalotów niemieckich na Łuków i na pobliski skład pocisków artyleryjskich w Kryńszczaku, niektórzy zatrzymani przez Sowietów i oskarżani o szpiegostwo na rzecz Niemców konspiratorzy z AK zbiegli (w tym komendant Obwodu) do Jaty, ratując życie od kul „wyzwolicieli”. Nie wszyscy – poległy cztery osoby, w tym: ppor. Zdzisław Sikora „Ryś” – adiutant komendanta Obwodu, ppor. cz. w. Bolesław Kownacki „Suchy” – szef wywiadu komendy Obwodu.

W tym czasie plutony AK z Jaty przez Dąbie kierowały się w stronę Łukowa. Znajdując się już na przedmieściach miasta Łapiguzie zostały zawrócone i wycofały się do Jaty po dotarciu do nich wieści o rozbrajaniu przez Sowietów oficerów AK podczas nawiązywania kontaktu 

Ponieważ na obszarze powiatu nie doszło do porozumienia z wkraczającą Armią Czerwoną, plutony AK opuszczają bazę w Jacie wieczorem 25 lipca. W ciągu kilkunastu godzin, 26 lipca, docierają do lasu między Fiukówką a Starym Patokiem. W tym miejscu por. „Ostoja” rozwiązuje zgrupowanie partyzanckie, nakazuje zdać ciężką broń i rozkazuje podkomendnym wrócić do macierzystych Rejonów i czekać na dalsze rozkazy. Zgrupowanie Armii Krajowej liczące około 300 ludzi zostało rozczłonkowane, i tym samym uniknęło niespodziewanego rozbicia przez dysponującą przygniatającą przewagą militarną Armię Czerwoną.

Akcja „Burza” na terenie Inspektoratu oficjalnie zakończyła się 30 lipca1944 r., a już następnego dnia (31 lipca) ppłk R. Drewnowski „Roman” – inspektor i zarazem dowódca 34 pp AK wydał rozkaz odtworzenia 34 i 35 pułków piechoty. Łukowski Obwód AK miał wystawić I batalion 35 pp AK. Kandydatem na jego dowódcę był kpt. Józef Waltenberg „Lubicz” (zastępca komendanta Obwodu), który 3 sierpnia wydał stosowny rozkaz do komendantów rejonów o pełnej gotowości bojowej. Z kolei 7 sierpnia 1944 r. dowódca 35 pułku piechoty – mjr Konstanty Witkowski „Müller” wydał rozkaz zbiorki wszystkim żołnierzom z bronią lub bez z ostatecznym terminem wyznaczonym na 14 sierpnia 1944 r. Miejscem koncentracji I batalionu 35 pp AK miały być Celiny (gm. Tuchowicz). Do mobilizacji nie doszło z powodu aresztowań przeprowadzonych przez NKWD w przeddzień koncentracji pułku. Był to sygnał do rozpoczęcia konspiracji antykomunistycznej.

***

NARODOWE SIŁY ZBROJNE (NSZ), to druga, co do liczebności (po Armii Krajowej) organizacja wojskowa Polskiego Państwa Podziemnego w Łukowskiem w czasie okupacji niemieckiej. NSZ powstały formalnie 20 września 1942 r. (z tą datą wyszedł Rozkaz Dowództwa NSZ nr 1/42). Powiat NSZ Łuków wchodził w skład XII Okręgu NSZ (Podlasie). Od maja 1943 r. komendantem XII Okręgu NSZ był mjr/ppłk sł. st. piech. Stanisław Miodoński „Sokół”. Przy sztabie Okręgu istniał oddział Akcji Specjalnej przeznaczony do wykonywania akcji zbrojnych (odwety, wykonywanie wyroków śmierci, zdobywanie broni i pieniędzy). Pod koniec 1943 r. szefem Okręgowym Akcji Specjalnej na Podlasiu został mianowany por. rez./kpt. Jerzy Wojtkowski „Drzazga”, organizator NSZ w gminie Zbuczyn (pow. Siedlce).

Powiat NSZ Łuków posługiwał się w 1943 r. różnymi kryptonimami: w maju-czerwcu – „Żniwiarka”; w lipcu-sierpniu – „Olcha”, natomiast we wrześniu i październiku „Lawenda”. Komendantem powiatowym NSZ był, w tym okresie, ppor. rez. Witold Nowacki „Semko”. Miejscowe oddziały NSZ były uzbrojone w broń pochodzącą częściowo z wojny 1939 r. oraz zdobyczną na wrogu. Wiosną 1943 r. na Podlasie trafili zagrożeni aresztowaniami  konspiratorzy z Wielkopolski (pierwszym z nich był Stefan Kosobudzki „Sęk”). To był punkt zwrotny w dziejach miejscowego podziemia. Sztab Okręgu XII NSZ zdecydował o utworzeniu stałego oddziału partyzanckiego. Od maja 1943 r. na terenie powiatu łukowskiego „Sęk” z bratem – Piotrem Kosobudzkim „Błyskawicą” oraz Kazimierzem Dziamarą „Skrótem” skupili wokół siebie partyzantów z NSZ (w lipcu 1943 r. oddział liczył już 12 żołnierzy). Utworzenie patrolu bojowego było naglącą potrzebą z powodu rozprzestrzeniającej się plagi bandytyzmu prowokującej niemieckie akcje pacyfikacyjne wobec bezbronnej ludności wiejskiej (pacyfikacja Gręzówki 27 grudnia 1942 r. pochłonęła kilkadziesiąt ofiar). Pośród wielu udanych akcji przeprowadzonych w 1943 r. przez patrol bojowy „Sęka” wypada wymienić kilka.: zdobycie około 100 tysięcy złotych podczas wrześniowej akcji ekspropriacyjnej na Kasę Stefczyka w Parczewie, likwidację bandy rabunkowej Stanisława Kwaśniewskiego z Gręzówki oraz wspólny z AK atak przeprowadzony 15 października na posterunek policji granatowej w Staninie.

Od początku 1944 roku łukowskie NSZ w porozumieniu z siedlecką komendą XII Okręgu NSZ podjęły się zorganizować szkolenie wojskowe w rezerwacie jodłowym Jata pod Łukowem, w ramach obozu szkoleniowego o kryptonimie OP1/XII „Dym”. Powstał on w styczniu-lutym 1944 r. na bazie istniejącego już obozowiska patrolu „Sęka” i funkcjonował aż do połowy czerwca 1944 r. (do blokady kompleksu leśnego przez Niemców). Dowódcą całości został wyznaczony por./kpt. Jerzy Wojtkowski „Drzazga”. Dowódcą kompanii szkolnej został ppor. cz. w. Michał Rossała „Wali”, natomiast szefem oddziału Akcji Specjalnej st. sierż. Stefan Kosobudzki „Sęk”. Obóz był całkowicie samowystarczalny: posiadał rusznikarnię i całe zaplecze kwatermistrzowskie. Celem szkolenia było przygotowanie żołnierzy NSZ do walki w różnorodnych warunkach (leśnych, miejskich) oraz zapoznanie ich z nową bronią. Na kursach wykładali przedwojenni podoficerowie WP m.in.: ppor. cz. w. Michał Rossała „Wali” – dowódca kursu, chorąży WP, instruktor – kpr. WP Stanisław Dymny „Mały”. Pierwszy kurs podchorążych i podoficerów NSZ rozpoczął się w połowie stycznia 1944 r. Uroczyste otwarcie turnusu z udziałem komendanta XII Okręgu – ppłk. Stanisława Miodońskiego „Sokoła” poprzedziła Msza święta odprawiona przez kapelana podziemia narodowego – ks. Stanisław Jurczaka „Brzozę” z parafii rzymskokatolickiej w Wołyńcach. W dwóch równolegle prowadzonych kursach dla podoficerów i podchorążych udział wzięło 50 osób, a cały turnus trwał 6 tygodni. Po ukończeniu kursu, w Jacie na stałe pozostało 18 osób, tworząc trzon Akcji Specjalnej NSZ. Kolejny kurs rozpoczął się 20 marca 1944 r., a wzięło w nim udział kolejnych 50 osób. Następny i zarazem ostatni, trzeci kurs rozpoczęty na początku maja 1944 r. zakończony został 14 czerwca. W sumie odbyły się 3 turnusy Szkoły Podchorążych i Podoficerów  Rezerwy Piechoty NSZ, które ukończyło około 120 osób.

Do wejścia Armii Czerwonej w lipcu 1944 r. podziemie narodowe zapisało na swoim koncie kilka spektakularnych akcji wojskowych. 12 marca 1944 r. żołnierze AS pod dowództwem „Sęka” wzięli udział w brawurowym odbiciu oficerów sztabu XII Okręgu NSZ z więzienia w Siedlcach, a w nocy z 8 na 9 maja w akcji kierowanej przez „Drzazgę” na areszt magistracki przy ulicy Chącińskiego w Łukowie uwalniając dwóch członków NSZ. Ponadto w Jacie – 12 maja 1944 r. – odbył się doraźny sąd polowy nad sowieckimi partyzantami z „Oddziału im Dzierżyńskiego”, którzy poprzedniej nocy w bestialski sposób zamordowali gajowego Wacława Żaka z NSZ z rodziną w gajówce Lipniak (gm. Wiśniew). Winni też byli rabunków dokonanych na kolonii Mroczki (gm. Domanice) w Siedleckiem. Z kolei 4 lipca 1944 r. na ulicy Piłsudskiego w Siedlcach doszło do przypadkowego zastrzelenia komisarycznego komisarza miasta, członka SS, Alberta Fabischa. Sprawcami byli dwaj żołnierze NSZ z Jaty (Władysław Sidorowicz „Soka” i Jan Ślaz „Cudny Jaś”).

Przed akcją „Burza” zgrupowanie w obozie „Dym” zostało podzielone na dwa mniejsze oddziały. Lotny oddział OP2/XII pod kryptonimem „Lisy” (dowódca – por./kpt. Jerzy Wojtkowski „Drzazga”) miał udać się na teren nadbużański, a „stary” OP „Dym” (dowódca st. sierż. Stefan Kosobudzki „Sęk”) pozostać nadal w Jacie. Jednak na początku lipca 1944 r. nastąpiło na terenie gminy Trzebieszów połączenie obu oddziałów, które razem liczyły około 120 ludzi pod wspólnym dowództwem por. „Drzazgi”. Po porozumieniu z komendantem Obwodu AK Siedlce, mjr. Marianem Zawarczyńskim „Ziemowitem” oddział NSZ wszedł w skład I batalionu 22 pp AK. Po przejściu linii frontu, 28 lipca 1944 r., pod Wyczółkami został rozwiązany w rejonie wsi Radzików i Oczki, a broń ukryta w obawie przed NKWD.

***

„Wyzwolicielska” Armia Czerwona zmusiła gros partyzantów z Jaty do powtórnej konspiracji – tym razem antykomunistycznej. Od jesieni 1944 do stycznia 1945 r. w Świdrach i Szczygłach Górnych pod Łukowem istniały obozy filtracyjne NKWD. Antykomunistyczni powstańcy ścigani i mordowani przez Sowietów i rodzimy Resort Bezpieczeństwa, stanęli do walki zbrojnej z nowym okupantem o niezawisły byt państwa polskiego. Powojenne działania militarne ponownie objęły lasy łukowskie. Latem 1947 roku w rejonie wsi Jagodne (wysiedlonej w Olsztyńskie w 1953 r., a w tym miejscu powstał poligon wojskowy) niedaleko rezerwatu Jata i koło Zimnych Wód funkcjonowały stałe obozowiska założone przez elitarny oddział PAS NSZ (NZW) krypt. „Wiąz” z Siedlec wchodzący w skład XII Okręgu NSZ (Podlasie). Do amnestii w 1947 r. powstańcy ponieśli militarną i polityczną klęskę, ale ostatnie patrole „żołnierzy wyklętych” w Łukowskiem trwały w straceńczym oporze przeciw reżimowi Polski „ludowej” jeszcze w połowie lat 50. ubiegłego wieku.

Mariusz Bechta

« inne aktualności

Copyright © 2004 - 2014. www.stak.org.pl All Rights Reserved.